Tatry kojarzą się przede wszystkim z Zakopanem. Tymczasem kto choć raz odwiedził Bukowinę Tatrzańską, ten doskonale wie, że ta podhalańska miejscowość potrafi zaskoczyć bardziej niż niejeden popularny kurort. Spokój, zapierające dech panoramy górskie i stale rosnąca baza turystyczna – to recepta, która z roku na rok przekonuje coraz więcej podróżników szukających czegoś innego niż zatłoczone centrum Zakopanego. Co konkretnie warto tutaj zobaczyć i przeżyć? Zacznijmy od tego, co rozsławiło Bukowinę w całym kraju.
Woda termalna – największy skarb Bukowiny
Zdecydowana większość osób trafiających do Bukowiny przyjeżdża z jednego konkretnego powodu – Termy BUKOVINA. I trudno się dziwić. Mowa o jednym z najnowocześniejszych kompleksów basenów termalnych w Europie Środkowowschodniej, odwiedzanym każdego roku przez tysiące gości z Polski i zagranicy. Sercem obiektu jest woda termalna pozyskiwana z głębokości aż 2400 metrów, nasycona 28 cennymi składnikami mineralnymi i związkami organicznymi – od magnezu, przez żelazo, cynk i mangan, po wapń. Istotny jest korzystny bilans jonowy tej wody, dzięki któremu minerały są znacznie lepiej przyswajane przez organizm. Przepiękne położenie kompleksu z rozległym widokiem na tatrzańskie szczyty potęguje wrażenie obcowania z miejscem naprawdę wyjątkowym. Szczegółowy przegląd atrakcji Bukowiny i okolicy znajdziemy na stronie https://www.termybukovina.pl/blog/bukowina-tatrzanska-atrakcje-z-ktorych-warto-skorzystac – warto tam sięgnąć przed wyjazdem, bo znacząco ułatwi to zaplanowanie pobytu w regionie.
Zdrowie płynące z głębin ziemi
Kąpiel w wodzie termalnej to coś znacznie więcej niż zwykły relaks z widokiem na góry. Woda zasilająca Termy BUKOVINA posiada udokumentowane, wybitne właściwości lecznicze. Regularny kontakt z nią przynosi ulgę osobom borykającym się ze schorzeniami dermatologicznymi (łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, trądzik), problemami reumatycznymi, chorobami układu krążenia, zaburzeniami metabolicznymi i hormonalnymi, a także kontuzjami mięśniowymi i stawowymi. Osobna kwestia to wpływ na układ nerwowy – ciepła woda termalna stymuluje mózg do produkcji endorfin i jednocześnie hamuje wydzielanie kortyzolu, potocznie zwanego hormonem stresu. Dla wielu osób wyjazd do Bukowiny staje się więc naturalną formą głębokiej regeneracji – bez lekarstw i skutków ubocznych. Warto podkreślić, że wcale nie trzeba zmagać się z żadnymi dolegliwościami, żeby skorzystać z dobrodziejstw takiej kąpieli. Czasem wystarczy zwykła potrzeba odcięcia się od codziennego pędu i naładowania baterii na nadchodzące tygodnie.
Zjeżdżalnie, brodziki i rozrywka dla całej rodziny
Termy BUKOVINA to jednak nie tylko baseny z ciepłą wodą. Kompleks oferuje naprawdę bogaty wachlarz atrakcji skrojonych pod rodziny z dziećmi. Ogromną popularnością cieszą się zjeżdżalnie wodne – wewnętrzne posiadają efektowne programy multimedialne (np. „Lot nad Granią", „Serce Letniej Burzy" czy „Tunel Mocy"), a zewnętrzne uruchamiane są w ciepłych miesiącach. Młodsi goście chętnie korzystają z brodzików „Mocydełko" i „Letnie Mocydełko", siatki do wodnej wspinaczki czy rwącej rzeczki „Bystry Potok". Codziennie prowadzone są także zajęcia z aqua aerobiku, a kompletna lista propozycji aktywnego wypoczynku dostępna jest na stronie https://www.termybukovina.pl/atrakcje – zdecydowanie warto ją przejrzeć przed wyjazdem. W niedzielne poranki dzieci mają z kolei okazję spróbować nurkowania pod okiem ratowników, co nierzadko bywa początkiem fascynującej przygody z wodą.
Rytuały w strefie saun
Osobny rozdział stanowi rozbudowana strefa saun, na którą składają się klasyczne sauny fińskie, łaźnie parowe, kabina na podczerwień oraz lakonium. Prawdziwą perełką programu są ceremonie zapachowe prowadzone przez doświadczonego saunamistrza z wykorzystaniem naturalnych olejków eterycznych. Odbywają się w wybranych dniach w saunie „Łozpolona Maryna" nagrzanej do 90°C. Saunamistrz polewa rozgrzane kamienie wodą z olejkami, po czym za pomocą ręcznika lub wachlarza rozprowadza aromatyczną parę po całym wnętrzu. Efekt? Głęboka inhalacja oczyszczająca górne drogi oddechowe i stan odprężenia, którego trudno doświadczyć w codziennym zabieganym życiu. Osobom stawiającym pierwsze kroki w świecie saunowania poleca się zajmowanie niższych półek, gdzie panuje łagodniejsza temperatura.
Szlaki, stoki i tatrzańskie panoramy
Bukowina Tatrzańska to jedna z najwyżej położonych wsi w Polsce, co czyni ją świetnym punktem wypadowym zarówno zimą, jak i latem. W samej miejscowości funkcjonuje kilka stacji narciarskich – idealnych dla osób stawiających pierwsze kroki na nartach oraz rodzin z dziećmi, które cenią spokojniejsze warunki niż panujące w pobliskiej Białce Tatrzańskiej.
Od wiosny do jesieni prym wiodą szlaki turystyczne. Oto kilka polecanych tras startujących z Bukowiny i najbliższych okolic:
- Szlak na Kobylarzówkę(czerwony) – start w samej Bukowinie
- Szlak na Wierch Rusiński(niebieski) – z rewelacyjnymi panoramami
- Szlak na Wierch Kurucowy(żółty) – spacerowy, idealny dla rodzin
- Szlak na Przełęcz Trzy Kopce(czerwony) – z Chochołowa
- Szlak do Polany pod Okólne(zielony) – początek w Trybszu
Z Bukowiny szybko dotrzemy też do Palenicy Białczańskiej, skąd prowadzi słynny szlak na Morskie Oko, a także do przepięknej o każdej porze roku Doliny Chochołowskiej.
Dłuższy pobyt, więcej wrażeń
Jedno jest pewne – jednego dnia to zdecydowanie za mało, żeby odkryć wszystkie atrakcje Bukowiny Tatrzańskiej. Właśnie dlatego coraz więcej turystów wybiera dłuższy pobyt w ramach BUKOVINA Resort, w skład którego wchodzą dwa hotele. Czterogwiazdkowy Hotel BUKOVINA zapewnia bezpośrednie przejście na termy prosto z pokoju – dosłownie w szlafroku i kostiumie kąpielowym. Z kolei Hotel HARNAŚ to jedyny w regionie obiekt typu adults only, stworzony z myślą o parach i osobach szukających wyciszenia. Goście obu hoteli mają w cenie pobytu pełen dostęp do basenów termalnych i strefy saun.
Do centrum Zakopanego stąd zaledwie kilkanaście minut samochodem, więc łatwo połączyć relaks w Bukowinie z wycieczkami do stolicy polskich Tatr. A wieczorem – powrót na kąpiel w gorącej wodzie termalnej z widokiem na oświetlone szczyty. Kto raz tego spróbuje, wraca regularnie. I bynajmniej nie wyłącznie ze względu na same termy.
--
Artykuł sponsorowany



